Szlachetność i surowość starej techniki, i zapach terpentyny…

with Brak komentarzy

Czytelnia CREAssistant to źródło, z którego możemy czerpać inspirację dla siebie. Pragnę rozwijać ją tak, by dać Wam jak najlepsze formy ekspozycji pomysłów i technik. Wobec tego inauguruję pierwszą Wizytówkę Artystyczną – formę wydawniczą, w której Artystki i Artyści opowiadają o sobie same/i oraz prezentują swoje ulubione prace. 

Dodatkową formą poznania jest ostatnia wypowiedź, w której dzielą się swoimi twórczymi źródłami i mówią nam, w czyją sztukę sami by zainwestowali.

Zapraszam w nową podróż…
baner-wizytówka artystyczna - aleksandra szuszkiewicz

Jestem… pasjonatką japońskiej kultury, sztuki i tamtejszego społeczeństwa. Pochodzę z Sieradza, w 2012 roku ukończyłam liceum plastyczne. Zanim dostałam się do “plastyka”, chodziłam do szkoły zawodowej na profilu kucharza, co na szczęście szybko porzuciłam – od tamtej pory zamiast chochli dzierżyłam pędzle i włóczki do wyrabiania kilimu :)

obraz Aleksandry Szuszkiewicz meduza

Zajmuję się… amatorsko linorytem. Podoba mi się szlachetność oraz surowość tej starej techniki warsztatowej, możliwość powielania, proces tworzenia oraz przygotowawczy tuż przed odbijaniem, a zapach terpentyny i farby drukarskiej przywodzi wspomnienia z plastyka.

portret Aleksandry Szuszkiewicz

Wybrałam właśnie tą metodę, ponieważ… dobrze czuję się w graficznych, linearnych
działaniach, możliwości zestawienia ze sobą kontrastu bieli i czerni, ale również możliwości
cieniowania na matrycy. Linoryt jest techniką czasochłonną i wymaga fizycznego zaangażowania ze strony autora, myślę że nie można porównać go z grafiką komputerową.

Klimat, w którym czuję się najlepiej, to… klasyczne rozwiązanie dla linorytu: stosowanie głównie czarnej farby na białym papierze, wykorzystanie atutów obu tych materiałów, aby ze sobą współgrały. Inspiruję się różnymi rzeczami, wciąż szukam i nie chcę się ograniczać. Podglądam stylizowane ilustracje, jak i własne otoczenie, naturę.  Podczas tworzenia pomaga mi muzyka, dzięki niej mogę odizolować od świata i skupić się. Do tej pory chciałam trzymać się tematyki morskiej ze względu na spójność podczas prezentowania ich na wystawie, ale teraz będę realizować po prostu to, co mi wpadnie w oko :) W planach mam kolorowe grafiki, więc czeka mnie więcej pracy i sesji odbijania.

obraz meduza szuszkiewicz

Wszystko zaczęło się od… zajęć podstaw projektowania, wtedy moją pierwszą pracą był chiński smok. Kilka lat później, powróciłam do linorytu i stworzyłam piwonie, chciałam mieć coś z symboliki typowo azjatyckiej, i odbić na koszulce. Ponieważ kultura Japonii była obecna wcześniej w moim życiu, zastanawiam się czy bym powróciła do linorytu, gdbym interesowała się czym innym? Może gdyby nie to, w ogóle bym nie tworzyła w tej technice.

Gdybym nie tworzyła… chyba poszłabym na kurs programowania, żeby tworzyć proste gry z Godzillą. Ostatnio zostałam fanką Godzilli, tej z filmów od 2014 roku, a poza tym lubię pograć, by się odprężyć. A skoro już piszę o grach, chcę się pochwalić: wspólnie ze znajomym tworzymy prostą gierkę survivalową, ja jestem od strony graficznej, Karol zajmuje się kodowaniem.

obraz balet oli szuszkiewicz

Gdybym mogła wydać teraz 10 000 złotych na dowolną pracę artysty lub artystki… byłoby to, w przypadku grafiki warsztatowej, coś z dorobku Leszka Kiljańskiego, emerytowanego profesora z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Jego prace bardzo mnie inspirowały, były dla mnie przykładem. Ujęło mnie realistyczne, i jednocześnie ulotne malarstwo Marty Kunikowskiej-Mikulskiej. Można zainwestować w rynek sztuki nie tylko ze względu na różnorodność dzieł, nabycia czegoś oryginalnego i stworzenia domowej galerii z dziełami ulubionych artystów, ale także po to, by ulokować w niej swój kapitał, żeby go pomnożyć. Obraz to rzecz materialna, zwłaszcza jeśli nabywamy zabytek, który nigdy nie straci na swojej cenie.

Jeśli czujecie, że to nie koniec Waszej przygody z Linorytniczką Olą Szuszkiewicz – zajrzyjcie koniecznie na jej stronę na Facebooku: @linorytnik. I zostawcie tam ślad. Pokażcie, że się Wam podoba, napiszcie kilka słów i udostępnijcie link do jej wizytówki potencjalnym zainteresowanym.

Pamiętajcie – dobre praktyki robią cuda :)

Follow Martyna Friedla:
Martyna Friedla

Cieszę się, że jesteś tu ze mną. Jestem Kreatorką. Codziennie wspieram osoby twórcze w realizowaniu ich marzeń. Pomagam ułożyć plan zadań i zajmuję się tym wszystkim, co zabiera artystom cenny czas na działania twórcze. Jako kulturoznawczyni wiem, jak ująć w słowa to, co dla nich ważne i czym dzielą się ze światem. Jako ilustratorka – rozumiem ich potrzeby. Udział w projektach artystycznych - takich jak Twój - to moja pasja. Zaczyna Ci brakować czasu? Z przyjemnością przejmę część Twoich zadań, abyś się mogła skupić na tym, co dla Ciebie najważniejsze.

Leave a Reply